wtorek, 27 grudnia 2011

Nowe meble, Impreza z okazji powitania Nowego Roku

Święta, święta i po świętach... Ależ te święta szybko minęły... A zdaje mi się, jak bym to właśnie wczoraj łamał się opłatkiem z moimi bliskimi... A Wy co robiliście przez całe 3 dni świąt? Piszcie w komentarzach, a najlepszą odpowiedź wynagrodzę złotym pakietem!




Na Panfu właśnie pojawiły się nowe meble do naszych chatek na drzewie. 

Te meble są już na Sylwestra!


Kamaria już jutro postanawia udekorować sale balową i postawić muzykę. Wiecie z jakiej okazji? Z okazji zbliżającego się Nowego Roku! 
nye


Na blogu Panfu pojawiło się też nowe pytanie do eksperta tygodnia!
Brzmi ono tak: 
W których z tych miejsc nie można zagrać w 4 Boom? Taras Zamkowy, Stary Port, Miasto czy Jaskinia?
Znacie odpowiedź? Ja tak! Przecież to Stary Port!


Do napisania!
PowerFinn


3 opiń o tym poście. Kliknij tutaj i dodaj opinię!:

Makarena11 pisze...

To w piątek musiałem iść na zakupy i upiec ciasta bo to lubię robić. W Wigilię wstałem, posiedziałem i rozpoczęliśmy rodzinną Wigilię. Dzielenie się opłatkiem, jedzenie itd. W pierwszy dzień świąt wybrałem się do babci i tam odbył się rodzinny obiad :3 W drugi dzień przyjechał dziadek oczywiście z prezentami i rozpoczęła się kolacja. Koniec xd

๖ۣSebek pisze...

Na samym początku świąt (W Wigilię) sprzątamy cały dom.Babcia z ciocią przygotowują potrawy a więc obowiązek ubierania choinki spada na mnie jak również i nakrycie do stołu 12 talerzy oznaczających 12 apostołów. Zanim potrawy pojawią się na stole zawsze muszę spróbować :D
Gdy już cała rodzina przyjedzie zasiadamy do nakrytego stołu , czytam modlitwę ,a następnie kosztujemy potraw i dzielimy się opłatkiem.
Śpiewamy również kolędy a potem z niecierpliwością czekamy na świętego Mikołaja :D
Każdy dostaje to o czym marzył , bo w wigilię spełniają się marzenia ;)
Następnego dnia wykorzystujemy nasze prezenty.
Patrzymy również na piękne krajobrazy , które pozostawia zima. ;)
I to tyle : D
-sebekicoco

Raffy pisze...

-Jak zwykle całą Wigilie mama wywracała dom do góry nogami...Mój brat pomagał jej w sprzątaniu,
a ja wybrałam się do kuchni by pomagać (czytaj podjadać) babci.Później z niecierpliwością oczekiwałam wieczerzy,przy okazji czytając nową notkę na Małym Świecie Panfu.Podczas wieczerzy szybko zjadłam barszcz i rozdarłam papier paczki z napisem Martyna.To były łyżwy.Dostałam jeszcze kilka podobnie fascynujących prezentów.
O godzinie 21:00 udaliśmy się na pasterkę.
-W pierwszy dzień świąt jak to bywa zebraliśmy się o godzinie 10:30 na uroczystym śniadaniu.Przy obecności mojego starszego brata śniadanie to wyglądało jak każde inne(czyli jedzenie na ziemi na stole dywan xd)Następnie zaczęliśmy fascynować się prezentami.
-W drugi dzień świąt po przeeepysznym obiedzie pojechałam do rodziny świętować razem z nimi..
No i nareszcie pod wieczór razem z tatą pojechałam na lodowisko gdzie wypróbowałam łyżwy!Świetnie się jeździło i spędziło czas z najbliższymi.
Podsumowując:
Coroczne,rodzinne,ciepłe i wspaniale święta.
Pozdro,martyna

Prześlij komentarz





 
Blogger Templates